Nie rób figurki na ostatnią chwilę! Czyli jak uniknąć stresu i ułatwić sobie lepienie figurki
Jestem pewna, że nieraz zdarzyło Ci się lepić figurkę na ostatnią chwilę, zaraz przed położeniem jej na torcie. Znam to doskonale, ten stres i nerwy, że masa nie wysycha, nie wychodzi jakiś element, nie można znaleźć idealnych proporcji…
Dlatego zawsze powtarzam –
Nie rób figurki na ostatnią chwilę! Mało tego, nie rób figurki jednego dnia!
I od razu napiszę, że argument typu „nie mam na to czasu” jest bez sensu, bo czas poświęcony jednorazowo na figurkę, po prostu można rozłożyć na etapy/ dni.
Ale żeby mieć taki komfort i wygodę lepienia, dobrze znać proporcje figurki, aby nie musieć wprowadzać żadnych poprawek.
Dlatego od początku mojej zabawy z masą cukrową spisywałam gramaturę tych bazowych elementów, co maksymalnie ułatwia mi pracę do dziś.
POZNAJ MOJE FIGURKOWE TUTORIALE
Każdy z nich zawiera dokładną instrukcję i sprytny plan pracy, dzięki którem figurka nie będzie się deformowała i odkształcała podczas lepienia.
Zobacz dlaczego polecam Ci rozłożyć lepienie figurki na kilka dni
Weźmy sobie takiego misia w balonie.
Chyba się ze mną zgodzisz, że balon to trudna konstrukcja. Nie jest łatwo uzyskać ładny, równy kształt elementów i nie zostawić odcisków na masie, zwłaszcza, gdy masz za ciepłe ręce.
Dlatego ja, dzielę lepienie figurki na etapy, czasem jeden etap trwa cały dzień. Dzięki temu poszczególne elementy mają czas wyschnąć i nie odkształcają się podczas lepienia, co niesamowicie ułatwia dalsze etapy tworzenia figurki.
.
.



Pakiet sugarcraftowych e-booków + darmowy tutorial.
.
.
.
Daj znać w komentarzu
Instagram dla introwertycznego (i nie tylko) rękodzielnika.






