Czy trzeba mieć talent do lepienia figurek z masy cukrowej?
Absolutnie nie. I piszę to ja – osoba, która nigdy nie uważała się za szczególnie uzdolnioną plastycznie.
W szkole moje rysunki i prace techniczne były raczej… przeciętne. Nie miałam jakichś wyjątkowych zdolności manualnych. Jeśli próbowałam zrobić coś ręcznie, dość szybko się nudziłam i zazwyczaj nie miałam potrzeby, żeby ćwiczyć to dalej.
Dlaczego więc w ogóle poruszam temat talentu?
Bo bardzo często słyszę:
„Ale Ty masz talent!”
„Ja nigdy bym tak nie ulepiła.”
„Trzeba mieć zdolności, żeby robić takie figurki.”
I za każdym razem odpowiadam właściwie to samo:
Nie trzeba mieć talentu. Trzeba się nauczyć.
Sama nie urodziłam się z masą cukrową w rękach
Moje figurki nie zawsze wyglądały tak jak dzisiaj. Wręcz przeciwnie.
Na początku wiele rzeczy mi nie wychodziło. Nie wiedziałam, jak pracować z masą cukrową, jak zrobić odpowiednie proporcje, jak uzyskać konkretny kształt ani jak poradzić sobie z masą, która nagle zaczynała żyć własnym życiem.
Po prostu postanowiłam się tego nauczyć.
Jestem w dużej mierze samoukiem. Uczyłam się z Pinteresta, YouTube’a, zaglądałam do grup tortowych na Facebooku, podpatrywałam różne techniki i przede wszystkim…
lepiłam.
Dużo.
Pierwsza figurka nie musi być piękna
I chyba właśnie tutaj wiele osób się zniechęca. Próbujesz zrobić pierwszą figurkę z masy cukrowej, patrzysz na efekt i myślisz:
„No dobrze… chyba jednak nie mam talentu.”
Tylko że dlaczego pierwsza próba miałaby być idealna? Kiedy pierwszy raz wsiadasz na rower, nie jedziesz od razu bez trzymanki. Kiedy pierwszy raz pieczesz tort, prawdopodobnie też nie wychodzi Ci od razu jak z katalogu. Z figurkami jest dokładnie tak samo.
To umiejętność.
A umiejętności można ćwiczyć.
Moje figurki na początku, też nie były idealne
(teraz też nie wszystkie mi wychodzą).
Ale ćwiczyłam i ćwiczyłam.
Poprawiałam swoje błędy, znajdowałam różne sposoby na problemy z masą cukrową, bo też takie oczywiście mam. Doskonaliłam swoją technikę, kształt, wygląd figurek.

Moje pierwsze figurki też były dalekie od ideału
I właściwie nadal nie wszystkie wychodzą idealnie. 😉
Ale z każdą kolejną wiedziałam trochę więcej. Zaczęłam zauważać, dlaczego coś się zapada.
Dlaczego głowa wygląda dziwnie, dlaczego ręce są za duże, dlaczego masa pęka, dlaczego figurka nie chce utrzymać konkretnego kształtu.
I zamiast traktować nieudaną figurkę jako dowód na brak talentu, zaczęłam traktować ją jak informację:
„Okej. To nie zadziałało. To następnym razem zrobię inaczej.”
I właśnie tak zaczęła się nauka.
Najważniejsza jest wprawa
Im więcej figurek lepiłam, tym lepiej zaczynałam wyczuwać masę cukrową.
Dzisiaj, kiedy biorę ją do ręki, bardzo szybko jestem w stanie ocenić, jak będzie się zachowywała.
Wiem, czy potrzebuje więcej czasu na wyrobienie.
Wiem, kiedy trzeba działać szybciej.
Wiem, jakich technik użyć.
Wiem też, jak zmienia się podczas pracy w zależności od temperatury czy wilgotności powietrza.
A to jest szczególnie ważne w moim przypadku, bo mam bardzo ciepłe ręce i masa potrafi się do nich wręcz przyklejać.
Tego nie nauczyłam się z talentu.
Nauczyłam się tego przez setki godzin pracy.
Czy każdy może nauczyć się lepić figurki z masy cukrowej?
Nie obiecam Ci, że po obejrzeniu jednego tutorialu od razu zrobisz perfekcyjną figurkę.
Nie obiecam też, że każdemu będzie to przychodziło równie łatwo.
Ale naprawdę wierzę, że większość osób może nauczyć się podstaw lepienia figurek z masy cukrowej, jeśli da sobie czas na ćwiczenia.
Nie musisz mieć talentu plastycznego.
Nie musisz pięknie rysować.
Nie musisz od razu mieć własnego stylu.
Potrzebujesz przede wszystkim cierpliwości, odrobiny ciekawości i gotowości do powtarzania.

Ulep tę samą figurkę kilka razy
Jeśli dopiero zaczynasz, mam dla Ciebie jedną radę.
Nie uciekaj od tej samej figurki po pierwszej próbie.
Ulep ją drugi raz. A potem trzeci.
Za każdym razem spróbuj poprawić jedną rzecz. Może tym razem lepiej zrobisz oczy, następnym razem proporcje, później ubranie albo włosy.
Nagle okaże się, że trzecia figurka jest zupełnie inna niż pierwsza.
I wtedy zobaczysz coś bardzo ważnego:
to nie był brak talentu. Po prostu potrzebowałaś wprawy.
Całą tę wiedzę zebrałam w jednym miejscu
Przez lata nauczyłam się bardzo dużo o samej masie cukrowej – o jej zachowaniu, przygotowaniu, barwieniu, przechowywaniu i pracy z nią podczas lepienia figurek.
Dlatego całą tę wiedzę zebrałam w moich sugarcrfatowych e-bookach.
To materiał dla osób, które chcą lepiej zrozumieć masę cukrową i nauczyć się pracować z nią bardziej świadomie.
-
Produkt w promocjiPakiet sugarcraftowyche-booków + darmowy tutoriPierwotna cena wynosiła: 199,00 zł.99,00 złAktualna cena wynosi: 99,00 zł.
A więc… talent czy ćwiczenia?
Jeśli miałabym odpowiedzieć jednym zdaniem:
talent może być miłym dodatkiem, ale nie jest warunkiem, żeby nauczyć się lepić figurki z masy cukrowej.
Ja jestem tego najlepszym przykładem. Nie zaczynałam jako osoba z wyjątkowym talentem plastycznym. Po prostu chciałam umieć lepić.
Więc próbowałam.
Nie wychodziło – próbowałam jeszcze raz.
I jeszcze raz.
Aż w końcu ręce zaczęły wiedzieć więcej niż głowa.
Dlatego jeśli właśnie patrzysz na swoje pierwsze figurki i myślisz:
„To chyba nie dla mnie…”


Jeśli na przykład najpierw Pani lepi tułów, czeka aż wyschnie l, a później dodaje glowe to jak Pani łączy te elementy?
Za pomocą wykałaczki i odrobiny wody.